Do tej pory sprawa opłat za wywóz śmieci i wszelkie koszty z tym związane należała do właścicieli nieruchomości, którzy sami wybierali najbardziej im odpowiadającą firmę i jej powierzali to zadanie. Dzięki temu mieszkańcy mogli wybrać najkorzystniejszą cenowo ofertę i osobiście porozumiewali się z nimi.
Nowa ustawa przewiduje całkowitą zmianę tych relacji. Właściciele nie będą mogli już kontrolować osobiście swoich interesów, gdyż odpowiedzialność za wybór firmy spadnie na samorząd. Urzędnicy będą również ustanawiać wysokość miesięcznego tzw. podatku śmieciowego oraz opłat dodatkowych, które nie zostały do tej pory wskazane.
Wykonawcy będą wybierani na drodze przetargu na okres większy niż 3 lata. Wątpliwości budzi fakt, że po unieważnieniu przetargu, zamówienie odbędzie się z wolnej ręki, co może doprowadzić do nadużyć. Taki pomysł wykluczy również większość firm z rynku opadów komunalnych, co będzie miało odzwierciedlenie w braku konkurencji, a tym samym doprowadzi do monopolizacji rynku. Efektem takiej sytuacji może być wysoki koszt podatku śmieciowego, który mieszkańcy będą płacić miesięcznie za każdą zameldowaną osobę w rodzinie.
Nowa organizacja utrzymania czystości wymaga zatrudnienia nowych urzędników. Przewiduje się, że zostanie przyjętych ok. 10 tys. osób. Z jednej strony są to nowe miejsca pracy, ale z drugiej wzrost biurokracji i generowanie dodatkowych kosztów, za które każdy z nas będzie płacił.
To, co budzi ogromną wątpliwość, to wprowadzenie podatku śmieciowego równego dla wszystkich, niezależnie od ilości generowanych odpadów. Doprowadzi to do sytuacji, że biedniejsze rodziny, które produkują mniej śmieci, będą musiały płacić za bogatych. Poza tym mieszkańcy wsi zapłacą za weekendowe wizyty turystów. W tym kontekście dziwi fakt, że samorządowcy wywodzący się z tego środowiska głosują za tą ustawą. Ustawa ta niewątpliwie znajdzie negatywne odzwierciedlanie w portfelu obywateli, którym zostanie odebrane prawo decydowania w tej dziedzinie.
Zmiany w ustawie uderzają również w interesy firm działających na rynku odpadów komunalnych. Zagrożenie już teraz odczuwają małe i średnie przedsiębiorstwa, które siłą rzeczy stracą swoich dotychczasowych klientów, a poza tym zostaną zepchnięte w cień. Z pewnością odbije się to niekorzystnie na sytuacji tych firm i może nawet doprowadzić do upadku niektórych, co odbije się negatywnie na gospodarce kraju. Faworyzowanie wybranych firm wpłynąć negatywnie na rozwój technologii w tej dziedzinie, bo zabraknie bodźca, jakim jest konkurencja.
Zastrzeżenia budzi też sensowność proponowanych zmian. Zwolennicy wskazują co prawda na to, że nałożenie opłat wpłynie pozytywnie na środowisko, bo zwalczy nielegalne wyrzucanie śmieci do lasów. Należy się jednak zastanowić, w czym tkwi problem i czy wprowadzenie obowiązkowego podatku naprawdę zlikwiduje problem. Przeciwnicy zmian w obecnym kształcie zwracają uwagę na to, że ustawa ta nie zapobiega przyczynom, lecz skutkom nielegalnego postępowania z odpadami. Mówią o tym, że należy usprawnić działanie policji ekologicznej, która ścigałaby tych, którzy łamią prawo. Jedną z propozycji jest również zaopatrzenie w GPS’y wszystkich samochodów odbierających odpady, z podglądem w urzędach miast, dzięki czemu samorząd realnie zwiększyłby kontrolę nad utrzymaniem czystości i porządku.
Wczoraj Senat po raz kolejny debatował na temat zmian w ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz niektórych innych ustaw, więc już niebawem dowiemy się, jakie są nowe projekty zmian.









RSS